Pałac jednak pozostaje przy swojej narracji i wskazuje na odwołane spotkania oraz brak merytorycznej treści na posiedzeniach Kolegium ds. służb specjalnych. Chodzi nie tylko o formalny obieg dokumentów, lecz o brak bezpośredniego kontaktu z decydentami, podczas którego zapadają kluczowe decyzje dotyczące nominacji i bezpieczeństwa państwa. Tutaj zderzają się dwa światy: formalny obieg pism oraz realny dostęp do ludzi i możliwości rozmowy. W praktyce obie strony realizują działania, które utrzymują konflikt w stanie zawieszenia.
Język wojny: „żenujący stand-up” i zarzuty o brak odwagi
Kulminacja napięcia następuje w sobotę, gdy rzecznik prezydenta wydaje ostre oświadczenie. Padają w nim słowa o „żenującym i kłamliwym stand-upie” premiera, a spór schodzi na poziom personalny, gdzie styl wypowiedzi używany jest jako narzędzie walki. W tym samym tonie Rafał Leśkiewicz krytykuje szefów służb specjalnych – wysokich rangą oficerów – za brak odwagi i lojalności wobec głowy państwa