Spędziłem to popołudnie na rozmyślaniach. Myślałem o latach pracy, o tym, jak budowałem ten dom kamień po kamieniu, jak wychowałem swoje dzieci i zawsze stawiałem ich potrzeby ponad własne.
I uświadomiłem sobie coś bolesnego: oni już mnie nie szanowali.
Więc następnego dnia podjąłem decyzję.
Nowe zamki
Wstałem wcześnie, pojechałem do sklepu z narzędziami i kupiłem nowe zamki do całego domu. Kiedy wróciłem i wszyscy już spali, wymieniłem je drzwi po drzwiach.
Kiedy mój syn zobaczył mnie klęczącą w drzwiach, zbladł jak ściana.