Kiedy u mojego sąsiada, 62-letniego Nikołaja Pietrowicza, podczas rutynowego badania wykryto wysoki poziom cholesterolu, był zaskoczony:
„Ale ja prawie nie jem tłustych potraw, rzadko kupuję kiełbasę!”.
Lekarz tylko wzruszył ramionami. Prawda jest taka, że cholesterol to „ukryty wróg”. Gromadzi się powoli i niezauważalnie, nawet gdy człowiek nie nadużywa mięsa ani boczku.
Nasze naczynia krwionośne są niewidoczne, ale z wiekiem tracą elastyczność i stają się bardziej podatne na uszkodzenia. „Zły” cholesterol stopniowo odkłada się na ich ściankach, tworząc blaszki miażdżycowe, które zwężają światło naczyń i utrudniają prawidłowy przepływ krwi. To właśnie stąd bierze się ryzyko nadciśnienia tętniczego, udaru mózgu i zawału serca.
Na szczęście istnieje proste i niedrogie „zabezpieczenie” — pospolite warzywa, które możemy znaleźć w każdym sklepie.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.